W październiku 2025 roku zespół Fish Basket odbył trasę Monsters of Jazz. Było to wspólne przedsięwzięcie koncertowe z Pink Freud i Nene Heroine, z którymi grupa odwiedziła największe polskie miasta: Wrocław (klub A2), Poznań (Tama), Łódź (Scenografia), Katowice (MCK) i Kraków (Hype Park). Częścią trasy był również występ na legendarnym Jazz Jamboree w warszawskim klubie Stodoła.
Podczas trasy udało się zarejestrować audio/video koncertu w Katowicach. W jednym utworze – Farewells and Returns – z Fish Basket gościnnie zagrał wówczas Piotr Chęcki na saksofonie. Jak mówią muzycy, o rejestracji tego właśnie koncertu zadecydowała świetna energia – zarówno na scenie, jak i za kulisami. Trzeba przyznać, że oglądając i słuchając zapis tego występu, można mieć wrażenie, że cali oni są ta energią. Znakomity koncert, któremu przydałoby się “monsterowe” post scriptum.
Od premiery płyty „Ja tu tylko śpiewam” minęło ponad pół roku, jednak Beata Przybytek nadal dzieli się ze słuchaczami jej treścią. W tym przypadku dzieli się nawet obrazem. I dobrze, bo subtelnym wideoklipem można jej piosenkom nadać głębszego wrażenia. Choć to niełatwe, tak jest z utworem Trzy zmiany, napisanym do słów Jana Wołka, z autorską muzyką Beaty Przybytek. Utwór, dla przypomnienia, zdobył Grand Prix festiwalu Związku Polskich Autorów i Kompozytorów ZAKR “Kryształowy Kamerton”.
W teledysku wystąpiła Beata Przybytek (kobieta) oraz Wojciech Wieczorek (mężczyzna, cień, dłonie). Scenariusz i reżyseria to dzieło Agaty Matusz; za zdjęcia i montaż (DOP) odpowiada Jarek Jaras. Oboje odpowiedzialni są też za postprodukcję.
28 lutego premierę miał utwór i teledysk Notturno con fuoco Piotra Resteckiego. To pierwsza kompozycja zapowiadająca jego nową płytę, odkrywająca również nowy etap artystyczny. Ten wyznacza gitara harfowa, na której utwór został nagrany.
Klip do Notturno con fuoco został zrealizowany w przestrzeniach XVII-wiecznego Zamku Krzyżtopór. Jego mury, nocna atmosfera, gra światła i cienia tworzą właściwe tło dla opowiadającej o miejscach i emocjach muzyki Resteckiego. Sama kompozycja oparta jest na kontraście – subtelne frazy gitarowe przechodzą w niej w pełne pasji, dynamiczne brzmienia. Z przestrzeniami zamku wchodzi jednak w łatwą harmonię. Realizacją obrazu do utworu zajął się Robert Karyś (NakręćSię), rejestracją dźwięku – Wojciech Niebelski.
Lou Lou Safran tym razem w bardziej rock’n’rollowej odsłonie i z teledyskiem. How to Hang Out With Friends Like Nothing’s Wrong zwiastuje mającą się ukazać 1. kwietnia płytę Lou Lou „Runaway”. Teledysk do tego nagrania miał premierę 25 lutego. Jego reżyserem jest Mick Jaroszyk.
O samym singlu How to Hang Out With Friends Like Nothing’s Wrong Lou Lou mówi tak: „Ta piosenka jest dla mnie szczególnie ważna, bo to pierwszy rocknrollowy utwór, który napisałam kilka lat temu, więc kiedy ostatnio zabrałam się do jej nagrania, to czułam się tak jakbym śpiewała duet z samą sobą – jakby śpiewała go Lou Lou sprzed paru lat i dzisiejsza Lou Lou. (…) ‘How to Hang Out… jest też jedną z moich ulubionych kompozycji z płyty, bo jej aranż zainspirowały między innymi wczesne utwory Bruce’a Springsteena. Ta piosenka jest o momencie w którym przestajesz widzieć świat jako dziecko, co jest doświadczeniem i szokującym i fascynującym. Jakby z oczy spadała kurtyna, a świat zaczynał przedstawiać w całej swojej brutalności, urodzie i kolorze.”