Po kolei: do gwiazd większej i mniejszej wielkości (ale zawsze ważnych) tegorocznej Pohody w grudniu minionego roku dopisani zostali bardzo różni artyści. Nas szczególnie cieszy Lykke Li (szalenie wyczekiwana na Słowacji), fenomenalna islandzka kompozytorka Hildur Guðnadóttir i znakomici, niepowtarzalni Penguin Cafe. Do Trenczyna przyjedzie również Denzel Curry, czyli jeden z wciąż ważnych głosów współczesnego rapu, a także młody, sześcioosobowy, wielogatunkowy The Sophs. Obok nich chyba wciąż pamiętana Emiliana Torrini (znowu Islandia). Szczególnie ważną zapowiedzią jest nowozelandzka songwriterka Aldous Harding, bo to może być jeden z najbardziej ekscytujących momentów tej edycji.
Wśród ogłoszeń znalazł się reprezentujący elektroniczną scenę belgijską Apashe & Brass Orchestra, z Wysp Brytyjskich wpadnie znany nam m.in. z OFF Festivalu Fat Dog. Kolejnym skandynawskim wykonawcą jest szalony skład Boko Yout (Szwecja). Bądźcie też gotowi na absurdalny performance Olivera Tree.
Najświeższym ogłoszeniem Pohody jest Kae Tempest, osoba, którą widzieliśmy już na tym festiwalu w 2015 roku z występem, który do dziś wspominamy.
Organizatorzy Pohody tradycyjnie rozszerzają lineup o wykonawców z naszej części Europy. Do listy dopisani zostali prosto z Serbii – Koikoi oraz z Bułgarii intrygująca Pistamashina. Naturalnie stawiają też na scenę własną, słowacką, ale tu dopiero szykuje się większość nazw.
Pohoda Festival odbędzie się w dn. 8-11 lipca na lotnisku w Trenczynie. Warto pospieszyć się z kupnem karnetów, bo znikają szybko (i chyba jeszcze są tańsze).