Bywam na siebie wściekły, gdy zbyt późno poznaję takie płyty. I zespoły. A LIFE znam ledwie od trzech dni. Tylko i aż. Grają krótko, hałaśliwie, ale cholernie zaraźliwie. Na „Popular Music” najdłuższy utwór trwa niecałe 3,5 minuty (takie są dwa), a najkrótszy ledwie przekracza 1,40 min. Ale tak ma się tego słuchać – szybko, w […]