To, że przyszło mi uczestniczyć w koncercie z nogą zamkniętą w gips, nie było heroicznym wyczynem, a jedynie nieodpartym pragnieniem zobaczenia Smashing Pumpkins na żywo. Sam gipsowy pancerz też się przydał, można było z powodzeniem wsunąć w niego aparat fotograficzny. Wyobrażałem sobie, że może przyjdzie mi też użyć nogi jako tarana przy przedzieraniu się pod […]