Jak opisują muzycy zespołu, Gettin’ Old to historia o przemijaniu, samotności i rozczarowaniu, która znajduje swoje odzwierciedlenie w muzyce. Poszczególne fragmenty utworu odsłaniają nowe emocje, szczególnie w momentach, w których stabilne tętno brzmienia przerywane jest dynamiczną, lekko agresywną nawet solówką. Taka też jest muzyka krakowskiego kwintetu – do słuchania tylko w całości.
Najnowszy singiel Mr Lonely ukazał się 22 października i otwiera serię dwóch nagrań pokazujących grupę w jego najbardziej autentycznej odsłonie. Ta odsłona to łączenie blues-rocka z dark country. Tekst do Gettin’ Old napisali Jakub Kulawik i Andrzej Sendur, muzyka jest wspólnym dziełem zespołu. Za mix/master odpowiada Michał Kuczera. Gettin’ Old stanowi w formie żałobny rapsod, który aranżacyjnie dość naturalnie, trzeba przyznać, kontynuuje pomysły z debiutanckiego krążka grupy. Utwór zarejestrowano podczas sesji na żywo w Pałacu Goetz i zdaniem zespołu, jego przestrzenie i formuła grania na żywo pozwoliły uchwycić muzyczną energię bez odbierania jej naturalności.
Mr Lonely (dla przypomnienia) powstali w 2023 roku. W brzmieniu łączą bluesowe brzmienia gitar, jazzowe melodie i rockowy pazur, a ich wyjątkowo mocną stroną są występy na żywo.
Hall of Mirrors to najnowszy singiel krakowskiej formacji, który ma premierę właśnie dziś. Utwór powstał we współpracy z Maćkiem Cieślakiem z zespołu Ścianka.
AcidSitter niezmiennie łączą neopsychodelię i garage rock ze stoner-punkiem. Ich najnowszy singiel analizuje cyfrowy świat, oparty na dezinformacji, algorytmicznym powielaniu treści i cywilizacyjnym już problemem z empatią w zapchanym obrazami świecie. Tekst porusza motyw depersonalizacji, nawiązując do korespondencji „The Yage Letters” Williama S. Burroughsa i Allena Ginsberga. Materiał został zarejestrowany na taśmę analogową w Studiu im. Adama Mickiewicza w Sopocie. Za realizację nagrań i produkcję odpowiada Maciej Cieślak.
W listopadzie AcidSitter zagrają małą trasę po Polsce (organizuje ją Alicja Pasiak/Pasem po czole), podczas której promować będą jeszcze album „Escape From Egoland” (plus zapewne jakieś nowe utwory). Grupa planuje odwiedzić kolejno: Warszawę, Gdańsk (festiwal Inside Seaside), Kraków, Wrocław i Poznań. Towarzyszyć jej będą przedstawiciele polskich scen psychodelicznych i stonerowych – SexyCutts, Jarzmo, Noise River i The Surfin’ Souls.
Young Power New Edition postanowili wykorzystać własną historię, żeby opowiedzieć na scenie polskiej muzyki o tym, co tu i teraz. Temu „służy” najnowszy singiel grupy, Tell Me, Sister, który miał premierę 30 października. To pierwszy utwór zapowiadający nowy album legendarnej formacji Krzysztofa Popka, „Principles”, który będzie pierwszym od 36. lat studyjnym materiałem Young Power. Premiera: 16 listopada.
W autorskiej kompozycji Popka spotykają się dwa głosy – Rasm Almashan i Jorgosa Skoliasa – oboje są jednocześnie autorami tekstu. Tekstu, który ma tu formę dialogu, a którego treścią są zagadnienia związane z człowieczeństwem, wzajemnym szacunkiem i zasadami, które pozwalają być ludziom razem. Pomimo różnic kulturowych, religijnych czy językowych (a może im wbrew?). Cała płyta ma podejmować tematy wolności, odpowiedzialności, przyjaźni i zasad, którym warto pozostać wiernym. Jak mówi Krzysztof Popek: „Wolność jest priorytetem i powinniśmy o nią walczyć i ją manifestować. Wolność jako wartość nadrzędną nie tylko w muzyce”.
W muzyce Young Power NE znajdziemy i jazz, i funk, moc rocka i improwizacji. To dlatego, że od początku był raczej manifestem artystycznej niezależności, niż tradycyjnym zespołem. Do dziś pozostaje temu wierny.
Nowy album Young Power New Edition powstał w studiu MAQ w Wojkowicach. Za jego realizację odpowiada Maciej Stach.
Album „Na skraju miasta” to osiem utworów, w których Nawłoć opowiada o powracających myślach i potrzebie zmiany, łącząc miejską perspektywę z fascynacją naturą. Grupa zostawia przy tym słuchaczom przestrzeń na własne interpretacje i przemyślenia.
Jak wyjaśnia zespół: „Na skraju miasta” opiera się na dwóch strefach znaczeniowych. W pierwszej można zaobserwować zderzenie miasta i przyrody, siły człowieka, uporządkowania, syntetyczności i przewidywalności ze światem organicznym, nieregularnym i nieprzewidywalnym. Ten temat to właściwie istota samego zespołu Nawłoć, zetknięcia syntetycznego z organicznym, porządku z chaosem, zaplanowania z improwizacją, czego ilustracją ma być właśnie kwiat nawłoci. Drugą strefa znaczeniowa płyty dotyczy skraju miasta jako jego granicy, w której pozostajemy, lub którą usiłujemy przekroczyć. Istotną dla jej odczytania staje się obraz pętli – tramwajowej, autobusowej, ale także pętli, w której czujemy powtarzalność pewnego ruchu, wrażenie kręcenia się w kółko, niemożności wyjścia poza jej obręb, unieruchomienia i ograniczenia.” Płytą „Na skraju miasta” Nawłoć przypomina, że czasem najciekawsze rzeczy dzieją się właśnie na granicy dwóch porządków.
Krakowski kwintet tworzy utwory między elektroniką, brzmieniami akustycznymi i jazzem. Scena polska otrzymuje więc ich autorską odmianę “indie jazzu”. Grupę tworzą: Kaja Szwarnóg (wokal, syntezatory), Kiryl Matsenka (saksofon), Maja Kuzińska (flet poprzeczny), Marcin Gontarz (gitara basowa) oraz Mikołaj Rodzaj (perkusja). Autorką wszystkich tekstów i kompozycji jest liderka zespołu – Kaja Szwarnóg. W twórczości inspiruje się zjawiskiem synestezji, przekładając obrazy, kolory i miejskie pejzaże na język dźwięków.