Jako pierwsi byli Irlandczycy z Fontaines D.C., potem organizatorzy dorzucili fenomenalną St. Vincent. W grudniu worek z artystami 17. edycji zagrzebskiego INmusic naprawdę się otworzył.
Młoda fala brytyjskiego post-punka w Zagrzebiu to znakomici Yard Act, którzy śmiało wchodzą do europejskich lineupów festiwali przyszłego roku. Zgodnie z tradycją, na INmusic pojawiają się też nienowe, ale wciąż duże nazwy, i w 2025 roku taką będą Kings Of Leon. Może mają już za sobą lata świet(l)ności, ale ich ostatni album „Can We Please Have Fun” udanie trzyma poziom. Oba zespoły umiejętnie, choć pewnie różną, zagrzeją publikę.
Jako kolejni artyści ogłoszeni zostali Massive Attack, Michael Kiwanuka oraz AIR. Michaela Kiwanukę mieliśmy okazję widzieć dopiero raz, w 2017 roku w Ostrawie, ale zdecydowanie warto to wydarzenie powtórzyć. AIR wracają z pojedynczymi, ale odciskającymi się koncertami, tym bardziej trzeba to przeżyć na żywo. W lineupie INmusic pojawił się egzotyczny i barwny duet Seun Anikulapo Kuti & Egypt 80. Największą niespodzianką, a dla nas najbardziej wyczekiwanym koncertem, jest jednak elektryzująca Kim Deal. To chyba najmocniejsze ogłoszenie, które zamyka ten rok zagrzebskich ogłoszeń. I już wiadomo, że szykuje się znakomita edycja.
Wesołych Świąt!