The Cure „The Dream Tour”, Łódź, Hala Sportowa, 14.04.2000

Wybór łódzkiej Hali Sportowej od początku wydawał mi się nietrafiony. Legendy o fatalnym nagłośnieniu tego miejsca są w dość powszechnie znane i powtarzane. Mając w pamięci katowicki występ The Cure, moje lekkie obawy budziła także pojemność łódzkiego obiektu sportowego. Wszystko niepotrzebnie. I po co było sobie przedwcześnie zaprzątać głowę?
Read More

PLACEBO. Warszawa, Torwar, 16 września 2003

Zacznę od tego, że jedynym ogłoszeniem organizatora nt. rozpoczęcia koncertu było lakoniczne: „wejście na Torwar od godz. 18”. Znacznie później okazało się, że krył się pod tym… support. Docierając na godz. 19. liczyłem, że rozgrzewający Tosteer przynajmniej będą już na scenie. Rozpoczęli po 20., a skończyli pół godziny później – dla dobra siebie samych. Cóż, taka […]
Read More
Tindersticks / The Devastations, Warszawa, klub Skarpa, 28 listopada 2003

Tindersticks / The Devastations, Warszawa, klub Skarpa, 28 listopada 2003

Odsłona pierwsza, a w niej odrapane brązowe pianino, cymbały, miniaturowy zestaw perkusyjny, rozstawione gitary. Niedługo potem postaci, każda na wyznaczonym sobie miejscu: klawiszowiec David Boutler, nieśmiały Dickon Hinchliffe z elektrycznymi skrzypcami, zupełnie wtopiony w tło basista Mark Colwill, co rusz podpierający się o gitarę Neil Fraser, mało widoczny perkusista Alasdair Macaulay i na czele on, […]
Read More

Sziget Fesztival 2003, Budapeszt, 30 lipca-5 sierpnia

dzień pierwszy. Dzień otwarcia nie miał przygotowanych szczególnych niespodzianek. Scena główna jako danie dnia oferowała Shaggy’ego (rzut oka krótko i bez żalu); poza tym cover band Abby (Bjorn Again) i amerykański skład bluesowy Spyro Gyra który, choć nie do końca ujął instrumentalnymi utworami, przyciągał muzycznym warsztatem. O godz. 17 rozpoczął się festiwal na World Stage i […]
Read More

Smashing Pumpkins, Mellon Collie and The Infinite Sadness Tour / Reef. Katowice, Spodek, 8 lipca 1997

To, że przyszło mi uczestniczyć w koncercie z nogą zamkniętą w gips, nie było heroicznym wyczynem, a jedynie nieodpartym pragnieniem zobaczenia Smashing Pumpkins na żywo. Sam gipsowy pancerz też się przydał, można było z powodzeniem wsunąć w niego aparat fotograficzny. Wyobrażałem sobie, że może przyjdzie mi też użyć nogi jako tarana przy przedzieraniu się pod […]
Read More
LOADING